Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2022

Kolejny początek...

Obraz
 Cześć,  ten post miał się ukazać już dawno temu. Tak naprawdę planowałam, że po założeniu bloga będę pisać regularnie, ale tak się jakoś złożyło, że minął miesiąc a tutaj cisza... Z początku chciałam, żeby każdy post był idealny - ciekawa treść, dopasowane zdjęcia i ładna konkluzja na koniec. Teraz widzę, że to bez sensu. W blogowaniu chyba nie chodzi o to, żeby było idealnie, chodzi o to żeby było szczerze, a mówiąc szczerze jest średnio... Niby wszystko u mnie dobrze, małymi kroczkami zaczęłam swoją przygodę z siłownią, staram się zadbać o to co i jak jem. Próbuję (ułomnie) budować moją relację z Bogiem i być w miarę dobrą córką, siostrą i narzeczoną. Mimo to mam wrażenie, że nic mi nie wychodzi. Żadna z wcześniej wspomnianych rzeczy nie jest dla mnie powodem do radości. Czuję stres, natłok myśli i frustrację. Dużo się dzieje w pracy (której mam już dość) i na studiach (na które nie mam już siły), do tego dochodzą obowiązki domowe i nie ma nawet chwili na relaks, odpoczynek...